ogólna

Kwestia drenażu na zielonych dachach – z jakimi problemami przyjdzie się nam zmierzyć?

To fakt, zielone dachy prezentują się bardzo ładnie, natomiast w niektórych sytuacjach, mogą one generować uciążliwe problemy. Przeciekający dach, gromadzenie się wody, a nawet nierosnące rośliny, to tylko kilka pozycji z listy problemów, jakich możemy doświadczyć. Aby ich skutecznie uniknąć, będziemy musieli podążać za wytycznymi projektowymi, ale też stawiać wyłącznie na materiały najwyższej jakości.

Stojąca woda

Pamiętajmy, jak bardzo ważne w wypadku zielonych dachów są dobrze wykonane drenaże. Co więcej, ich brak jest najczęstszym powodem nagromadzania się wody. Kiedy w substracie obecna jest duża ilość płynów, bardzo źle odbije się to na kondycji roślin.

Nieodpowiedni dobór sytemu drenażowego także spowoduje pewne kłopoty. Już na w fazie wykonawczej, mata kubełkowa może się spłaszczyć, jeśli ta nie okaże się dość odporna na obciążenia. W wypadku drenażu, pamiętać należy nie tylko o samej wysokości, ale też o zdolności odprowadzania wody, stąd właśnie tak dużo zależy od spadku i powierzchni zlewni. Nim dojdzie już do jakichkolwiek prac, należy dowiedzieć się wszystkiego o technicznych właściwościach produktu oraz o przeznaczeniu konkretnych materiałów. Jako poważny błąd uznaje się zatem wykorzystanie pionowego drenażu fundamentów w wypadku zielonych dachów. Często dochodzi do tego z uwagi na niewiedze, jednak niektórzy wykonawcy robią tak specjalnie, ażeby jak najbardziej obniżyć koszty realizacji.

Problematyczne jest też bez wątpienia gromadzenie się płynów przy samych krawężnikach, a to z kolei wina nieodpowiedniego ich osadzenia. W konsekwencji, dochodzi niekiedy do przerwania się warstwy drenującej, ale też odcięcia drogi odpływu wody. Należy umożliwić wodzie sprawne odprowadzenie ze zlewni, stąd podczas projektowania chodników i murków w towarzystwie zieleni, należy dopilnować tego, by drenaż był rozłożony na całej rozciągłości dachu. Co więcej, nie mniej istotna będzie też odporność drenażu na ściskanie, stąd będzie on mógł też stać się traconym szalunkiem. Dzięki temu, możliwe będzie ustabilizowanie elementów za pomocą betonu, np. krawężników które się na nim znajdują.

Błędne okazuje się także zastosowanie humusu, w roli podłoża dla roślin na zielonym dachu. Jako, że humus posiada ilaste frakcje, które po czasie będą osiada się na włókninie filtracyjnej, drenażowy system może stać się wówczas niedrożny. Częstą praktyką jest też stosowanie mieszanek, które zawierają zarówno organiczne, jak i mineralne części. Substraty, z powodzeniem zastąpimy również pewnymi imitacjami, chociażby mieszanką humusu z piaskiem, lub też keramzytem. Warto jednak wiedzieć, że nawet w takim wypadku istnieje możliwość, że mieszanka nie będzie funkcjonalna, z uwagi na nieodpowiednie proporcje torfu. Może się on mineralizować i zanikać. Substrat z torfem w dużych ilościach osiada dosyć szybko, a wówczas może okazać się, że rośliny nie posiadają dobrej miąższości podłoża.

Sprawdźmy również drożność wpustów dachowych. Będzie to szalenie istotne, podczas ulewnych deszczy. Nad samymi wpustami, warto zamontować studzienki kontrolne, a najlepiej wraz perforowanymi przykrywkami. Gdy dojdzie do mrozów, możliwe będzie odprowadzenie roztapiającej się wody ze spływu powierzchniowego.

Nieprzyjemny zapach – jakie może być jego źródło?

Brak otworów dyfuzyjnych w drenażu, może być przyczyną wielu problemów. Sprawi to, że chłonno-ochronna mata będzie cały czas nasączona wodą, a brak wymiany gazowe, prowadzi przecież do rozpoczęcia się procesów gnilnych. Nieprzyjemny zapach będzie też powodem dużej ilości części organicznych w substracie.

Sposób na czystą elewację…

Zielone dachy wymagają zastosowania żwirowych opasek, które będą swojego rodzaju liniowym drenażem. Jego zadaniem będzie zatem odprowadzanie płynów z pionowych powierzchni, a także zabezpieczy to je przed szkodliwym działaniem mrozu. Dodatkowo, opaski te mogą też chronić przed powstawaniem zabrudzeń na elewacji, podczas deszczowych dni.